środa, 13 października 2010

Pomoc, Dźwigowa

Wyjątkowo telewizja nie kłamie. To, co dzieje się teraz podczas prób ucieczki z Ursusa to tortura. 189 z objazdem nie wiadomo po co wokół PKP Włochy, magicznie zamieniający się w 189 na Sadybę podczas kilkusekundowego postoju. 129 nie jeździ, bo nie przedostałby się pod wiaduktem. Z-9 to jakiś ponury żart. Wydostać się rano przez Popularną? Nie ma co próbować bez maszynki do golenia. SKMek na PKP Włochy nie widać. Same KM, wszystkie zapchane. Wersję obrazkową zapewnia TVN Warszawa w swoich dwóch reportażach.

No to teraz można czekać na zakończenie jednoczesnych prac na Dźwigowej, na torowiskach i przy estakadzie przy wylocie z Kleszczowej...

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wystarczy nie kręcić się po takich... dziurach jak Ursus.

(Nie wiem czy masz tam jakies interesy... No offence, jesli masz ;-P)

Mowisz, ze korek rano? Tak jakbys spedzil tam noc - to zly znak. Mam nadzieje, ze Ty tam nie mieszkasz, bo to bylby upadek. Moze jakas kobieta tam mieszka? Tez troche smutno, musisz rozwazyc jej rolakacje do centrum, albo chociaz okolicy centrum... Mieszkanie *pod* Warszawa i codzienne dojazdy na 8-ma = nie ida w parze. Jedno, albo drugie. ;-)

--MK <3

wodny pisze...

Ja tam po prostu mieszkam :)

Anonimowy pisze...

Współczuję. :( Myślałem, że lata mieszkania w Rivierze nauczyły Cie czegoś. Wracaj do Centrum, mieszkaj jak człowiek. :D

wodny pisze...

Lata mieszkania w centrum nauczyły mnie też, że jest strasznie głośno i śmierdzi. A tam cisza, spokój, a gdy skończą remonty torowisk powinno być znośnie.